NunchakuArt - "Sportowy Portal Informacyjny bez granic..." zrzesza Pasjonatów, Artystów i Historyków sztuki Nunchaku, praktykowanej od pokoleń na całym Świecie, a przeżywającej obecnie renesans na zachodzie Europy.

Naszą ambicją jest propagowanie wspaniałego Sportu jakim jest Nunchaku Artystyczne, skutecznego sposobu na zdrowe życie, ale także wzbogacającego artystycznie treningu pozwalającego na rozwój fizyczny, codzienny komfort psychiczny lecz również na rehabilitację osobom potrzebującym pomocy, dzieciom czy Weteranom powracającym z misji.

.

Lśniący, wyszorowany pokład dżonki i lazurowe wody zatoki Ha Long, to wszystko czego potrzeba, by udać się w niezapomniany rejs po najwspanialszej, szczególnie o wschodzie słońca zatoce marzeń, perle Światowego Dziedzictwa UNESCO. Tysiące wysp, wysepek i rzeźbionych przez wieki troską natury wapieni, bieleje z wód jak gigantyczne zęby smoków, które to, jak głosi legenda, broniły onegdaj okolicznych mieszkańców przed nieprzyjacielem. Lecz i dziś wrogie okręty rozbijają się niekiedy o te sterczące z odmętów, groźne zęby.

Kraina wielkich jezior, wiatr w żaglach, ledwie stopa wody pod kilem i w powietrzu czujemy już zapach przygód, a na plecach dreszcz emocji. Dodajmy prowiant z galonem nieognistej wody pitnej i mamy wystarczający dla wielu powód do dobrego samopoczucia na „zatopionym” w lazurze wody i błękicie niebios, przed chwilą wynajętym jachcie z nowiutką nalepką „bez-uprawnień”.

W przytłaczającej większości przypadków zgodnie z prastarą tradycją nowi uczniowie sztuk walki byli polecani przez innych uczniów lub członka rodziny Sensei. Nie było niczym niezwykłym dla ucznia, który spędził kilka lat u jednego nauczającego, by zmienić nauczyciela aby pogłębić swą wiedzę i umiejętności. Uczeń był wtedy polecany przez swojego Mistrza. 

Wietnamskie siły komunistyczne północy zaczęły tworzyć sieć tuneli pod powierzchnią dżungli na terytorium Wietnamu Południowego w latach '40, podczas wojny o niepodległość z francuską władzą kolonialną. W latach '60 ubiegłego stulecia Stany Zjednoczone Ameryki Północnej coraz bardziej nasiliły swoją obecność wojskową w Wietnamie, a komunistyczni rebelianci powiększali sieć tuneli rozpoczętą przez Viet Minh.

Budzi nas nieraz w ciągu nocy szybkie, głośne jego bicie, zatrwożeni snujemy domysły, sporządzamy z nich listy, a niejednokrotnie sam fakt przerażenia powoduje przyspieszenie tętna. Tymczasem spokój i lekki masaż nerwu błędnikowego poprawi doraźnie stan rzeczy. Ale czy nie ważniejsze jest by już następnego ranka zacząć dbać o serduszka aktywnie wypełniając wolne chwile z nunchaku artystycznymi?

W latach dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku Japonia skłaniała się w kierunku skrajnie nacjonalistycznym rugując skutecznie z nippońskiej codzienności wszelakie odniesienia do kultury chińskiej lub okinawskiej. Japończycy dostosowują do ducha japońskiego wszystkie społeczno-kulturowe aspekty innych kultur, a nawet zmieniają ideogramy To-de na Karate wbrew protestom Mistrzów z Okinawy.

Żaden inny mięsień naszego ciała nie może dorównać wytrzymałości naszemu zdrowemu sercu. Ta niestrudzona pompa przepompowuje średnio od początku naszego życia, aż po jego kres, około 500 tys. ton krwi. Od tegoż samego początku w naszych żyłach odkłada się zły cholesterol LDL, blokujący z czasem arterie - też te wieńcowe. Pamiętajmy jednak że nikt nie zabrania nam od najmłodszych lat aktywnego życia i skutecznego zapobiegania chorobom serca przez przyjemny i regenerujący ale także wzmacniający trening nunchaku artystycznym.

W szkole, w rodzinie, w pracy czy na ulicy, na co dzień się widujemy i nigdy nie podejrzewamy jak bardzo siebie potrzebujemy. Uśmiechem, pomocną dłonią, czy otwierając drzwi ułatwimy i umilimy innym życie, a oddając naszą krew pozwolimy innym je kontynuować.

Wyrafinowania Nunchaku Artystycznego nie szukajmy w rzeźbieniach, czy w kosztowności użytych materiałów. To czystość i elegancja kształtów połączone w jedność z prostotą formy i japońską precyzyjną doskonałością ewolucji, gdzie człowiek staje się tylko dobrze współdziałającym uzupełnieniem nadającym przedstawieniu odrobiny duszy i osobowości.

Po Wiedeńskich zaułkach podążamy śladami Sissi – miłej i uczynnej bawarskiej księżniczki Elżbiety, która potrafiła jednak uparcie i skutecznie walczyć o spełnienie swych marzeń. Olśniewające swym wieczornym blaskiem, jarzące się milionami światełek i dekoracji ulice Wiednia przyciągają nie tylko na Święta Bożego Narodzenia lecz urzekają przez cały okrągły rok. Może to za sprawą wykwintnych gwiazdek Sissi. Ale zacznijmy od początku...

Galeria Trietiakowska, to początkowo prywatna kolekcja założona w 1856 roku przez rosyjskiego przedsiębiorcę, mecenasa sztuki Pawła Trietiakowa, od połowy XIXw. kolekcjonera dzieł najwybitniejszych malarzy rosyjskich. Przekazana następnie w darze miastu Moskwie kolekcja została udostępniona szerokiej publiczności. Dziś to wraz z Rosyjskim Muzeum w Sankt-Petersburgu, największy zbiór prac najwybitniejszych malarzy rosyjskich, a zarazem niebagatelna kolekcja starych ikon.

Możni władcy dysponujący aparatem siły tak wojskowej jak porządkowej nie mieli ograniczeń w wyposażeniu swych podwładnych w skuteczną broń. Biednym wykluczonym “szukającym drogi” Karate-ka pozostały w DOJO upór, pomysłowość, wiedza i nagie dłonie. Równolegle drogą Kobudo była adaptacja prostych narzędzi rolniczych jako broni i nabycie umiejętności skutecznego władania tą bronią. Od wieków ta sama historia ta sama droga łączą niezależne choć dopełniające Karate i Kobudo.

Strona 1 z 6

Przemówienie inauguracyjne

Założyciel NunchakuArt.pl

Andrzej Obodziński do

Rady Głównej

 World Nunchaku Association



© Copyright by NunchakuArt.pl

W szkole, w rodzinie, w pracy czy na ulicy, na co dzień się widujemy i nigdy nie podejrzewamy jak bardzo siebie potrzebujemy. Uśmiechem, pomocną dłonią, czy otwierając drzwi ułatwimy i umilimy innym życie, a oddając naszą krew pozwolimy innym je kontynuować.


Ogromna rzecz, a jednak tak zwyczajna. Oddajmy innym to, co mamy najdroższe, naszą krew, by pomóc ratować ich życie – radości, troski ale też zwycięstwa. Tak by znów móc im skinąć głową w powitaniu na schodach, czy gdy rano choć w pośpiechu ale przytrzymają nam drzwi. A może zainteresują się naszą pasją i przestaną traktować nas z góry.


Nieciekawym, niskim jest brać, nużące jest czekać by dostać - a dać każdy może choćby nawet uśmiech, a jak dopiero cieszy dostawanie tych, co naprawdę dają! To ogromne szczęście móc coś komuś dać. To znaczy, że coś się ma. Oddać swój czas, oddać swoją krew tak by służyła innym, może …też do służenia innym. Oddajmy naszą krew by mogła posłużyć, by służyć naszej Ojczyźnie Polsce.

Gdzie oddasz krew